Optymalizacja SEO

Czym jest w ogóle SEO?

Search Engine Optymalization, czyli optymalizacja pod kątem wyszukiwarki. Optymalizacja, ale czego? Skoro chcemy coś wypozycjonować to musimy to najpierw zoptymalizować. Skoro większość z Was wie, że pozycjonuje się strony internetowe, automatycznie nasuwa się odpowiedź, że SEO jest optymalizacją strony internetowej pod kątem wyszukiwarki. Żeby wytłumaczyć to jeszcze prościej, chodzi o to, że naszym zadaniem jest takie przekształcenie treści na stronie, żeby była ona jak najbardziej przyjazna dla Google. 

Nasuwa się więc kolejne pytanie: Dlaczego tylko dla Google skoro to nie jest jedyna wyszukiwarka? Nie ma się co oszukiwać, Google opanowało rynek, jeżeli chodzi o algorytmy wyszukiwania w internecie. Jeżeli chodzi o statystyki z Polski to najpopularniejszej wyszukiwarki na świecie używa aż 93% osób, więc jak widać jest bezkonkurencyjna na tle innych. Dla porównania dodam, że drugi jest Bing – niecałe 4%, a trzeci Yahoo! – 1,6%. Reszta to już zbiera okruszki.

SEO a pozycjonowanie

Wielu z Was spotkało się już z pojęciem SEO. Jeżeli nie z to na pewno gdzieś już usłyszeliście co nieco na temat pozycjonowania i pewnie teraz zastanawiacie się, czym to się różni? Może nie wszyscy, ale ci z Was, którym ktoś to głębiej wytłumaczył zachodzą w głowę, czemu tutaj padają takie skomplikowane akronimy, dziwne skróty itd. Czym się więc różni pozycjonowanie od SEO? Pozycjonowanie jest dużo szerszym działaniem. Wymaga ono konkretnej strategii itd. Natomiast SEO jest jego elementem. Tak jak już napisałem wyżej jeżeli chcemy wypozycjonować swoją stronę firmową, swój portal itd. zawsze musimy zacząć od SEO. W tym wypadku, jeżeli zlecamy komuś wykonanie strony internetowej dobrze zwrócić uwagę, żeby w cenie była optymalizacja witryny. Wtedy taki deweloper po zaakceptowanym projekcie zabiera się za prace związane z optymalizacją

Optymalizacja witryny internetowej

Aby zoptymalizować stronę internetową agencja musi podzielić to zasadnie na dwie części: optymalizacja kodu oraz optymalizacja treści strony. 

Optymalizacja kodu

Wyniki tych działań nie są widoczne w front-endzie, czyli nie są widoczne dla użytkownika witryny. Są to głownie działania, które pomagają na „zapleczu strony”. Należą do nich na przykład:

  • tworzenie mapy witryny,
  • tworzenie pliku robots.txt,
  • odpowiednie skonfigurowanie meta tagów, a w tym słów kluczowych, opisów, tytułów itd., 
  • zadbanie o jak najmniejszą „wagę” kodu,
  • używanie zoptymalizowanych obrazów w przyjaznych formatach,
  • przyjazne linki,
  • odpowiednie „opisanie” mediów;

Optymalizacja treści

Treść, jak wiadomo widoczna jest na stronie, a jej optymalizacja wygląda ładniej, jest czytelniejsza dla użytkownika, lepiej czytają ją syntezatory mowy, a przede wszystkim jest czytelniejsza dla robotów i algorytmów Google. To, co Google szanuje najbardziej to unikalna treść, a czego nie szanuje najbardziej to kopiowana treść. Za ściągane artykuły z innych stron srogo karze witryny i wtedy ciężko im z tego wybrnąć. Także nie myślcie nawet o tym, żeby być sprytnym i sobie utworzyć bloga na stronie ze skopiowanych artykułów z rożnych stron. To nie przejdzie. Treść powinna także się łączyć ze słowami kluczowymi, ale wszystko z umiarem. Nie możemy stworzyć artykułu, który będzie „pajęczyną” łączącą słowa z artykułem. Musimy to zrobić tak, żeby to przede wszystkim było czytelne. Algorytm Google też widzi takie coś. Powszechnie mówi się, że frazy, na które chcemy się pozycjonować nie powinny zajmować więcej niż 5% tekstu. Niby mało, ale coś przecież trzeba też napisać tak, żeby ten artykuł miał sens.

Audyt SEO

A co, gdy już mamy stronę i chcemy ją poprawić pod kątem Google, ale tak naprawdę nie wiemy jak się za to zabrać? Służy do tego bardzo dobre narzędzie, które zrobi za nas całą robotę i wskaże nam wszystkie błędy. Przed każdym „zabieraniem” się do optymalizacji witryny powinniśmy z niego korzystać. Taki audyt wskaże nam na przykład czy mamy dodany nagłówek h1, albo w drugą stronę – jeżeli mamy dwa takie nagłówki to też wykaże błąd, czy obrazki mają atrybut alt, czy długości tytułu, opisu, słów kluczowych są odpowiednie itd. Polecam skorzystać z tego narzędzia. Są również firmy, które robią takie audyty za darmo i potem „naprawiają” witryny za opłatą. Polecam też strony do mierzenia szybkości strony internetowej. Jedną z popularniejszych, chociaż nie dla wszystkich wiarygodną, jest Google Insights. Tutaj możemy zobaczyć szybkość wyświetlania na urządzeniach mobilnych i komputerach, a dodatkową opcją jest wskazanie przez system to, co najbardziej „zamula” naszą stronę. Wtedy bez problemu możemy to naprawić.